wtorek, 23 lipca 2013

Część 9

Cz. 9

„Rozmawialiśmy do późna.
-                   Kiedy poznam twoich rodziców? Ty moich znasz już od dnia gdy zaczęliśmy się spotykać. – zauważyłam.
-                   Na prawdę chcesz ich poznać? Miałem zamiar jechać do nich pod koniec wakacji. – odpowiedział.
-                   Tak, bardzo chcę ich poznać, ale skoro masz już zaplanowane kiedy do nich pojedziesz to nie zmieniaj chociaż tych planów. – roześmiałam się.
Rozmawialiśmy jeszcze o wielu rzeczach, aż w końcu rozeszliśmy się do swoich pokoi aby odpłynąć do krainy Morfeusza.”

Następnego dnia
21 lipiec
☺ Oczami Zayna☺

Gdy Patrycja smacznie spała to ja, Liam i Louis zakradliśmy się do niej i postanowiliśmy się zemścić. Zerwała się na równo nogi. Oblałem ją wiadrem zimnej wody.

☺Oczami Patrycja☺

-                   Pobudka. – krzyknęli równocześnie Liam i Zayn. Stałam mokra koło łóżka.
-                    Cześć. Czemu jestem cała mokra?! – zapytałam.
-                   Taka mała zemsta. Wiedzieliśmy, że nie jesteś taka co się za wszystko obraża, więc użyliśmy wiadra z wodą. – śmiał się ze mnie Liaś.
-                   Dzięki, że mnie tak postrzegacie, ale dlaczego użyliście całego wiadra???? Ja użyłam tylko po pół szklanki na każdego z was. – wycisnęłam z włosów wodę.
-                   Nas jest dwóch i dołożyliśmy kilka kropel wody od siebie. Mieliśmy pomysł aby przenieść cię z łóżkiem i wrzucić do basenu, ale pamiętaliśmy, że nie jesteś specjalnie dobrym pływakiem. Tak jak ja. Dlatego musieliśmy zadowolić się TYLKO wiadrem wody. – żartował Zayn.
-                   To było „tylko wiadro wody”!!!! Ja jestem cała mokra. – skończyliśmy tę debatę i wtedy zobaczyłam, że Louis to nagrywał.
-                   Mam nadzieję, że to nagranie nie ujrzy światła dziennego. – zwróciłam się do chłopaka.
-                   Tylko dopuki świat nie dowie się, że chodzisz z Harrym, a to zdarzenie jest coraz bliżej niż dalej. – roześmiał się.
Rozwiesiłam poduszkę, kołdrę, i prześcieradło na balkonie. Gdy zeszłam na dół ( cała jeszcze mokra) Haz krzątał się po kuchni.
-                    Co ci się stało? Lunatykowałaś i wpadłaś do basenu czy co? – krzykną gdy mnie zobaczył.
-                   Nie tylko Liam i Zayn zrobili mi „mokrą pobudkę”. – roześmiałam się. – Jak chcesz to zobaczyć to zgłoś się do Louisa ma wszystko nagrane.
Liam, Zayn i Louis właśnie podłączyli kamerę do telewizora i pokazywali nagranie Niallowi. Później znowu Harremu. Oglądali to jeszcze ze 100 razy. Skończyli na chwilę, aby zjeść obiad i zaczęli od nowa i tak w kółko cały dzień. Ja z Harrym po obiedzie wybraliśmy się na spacer uliczkami Londynu. Położyłam się ok. 20.

Następnego dnia
22 lipiec

Rano zostałam obudzona przez hałasy dobiegające z dołu. Zespół biegał po całym domu. Nie miałam pojęcia dlaczego. Nie udało mi się żadnego z nich zatrzymać.
-                   STOP!!! – krzyknęłam najmocniej jak umiałam i to podziałało, bo chłopaki stanęli w miejscu. – Powie mi teraz któryś co się stało, że biegacie tak po całym domu?
-                   No tak zapomniałem. Dzwonił o nas Paul i pytał czy już się zbieramy na dzisiejszy prywatny koncert. Zapomnieliśmy całkiem o nim. Przepraszam cię za to. – wytłumaczył mi Harry.
-                   Nie gniewam się. Nawet się cieszę. O której ma się zacząć? – spytałam.
-                   Mamy być w pałacu kultury za 2 godziny. – krzyknął z góry Liam.
-                   Musisz z nami pojechać. – powiedział mój chłopak.
-                   Nie ma sprawy. To ty się mną nie przejmuj tylko rób cały czas to co robiłeś teraz, a ja pójdę do pokoju  się przygotować. – odpowiedziałam na spokojnie. Gdy byłam już w połowie schodów Haz krzyknął z dołu...
-                   Ubierz to co ci kazałem zostawić na  specjalną okazję.
Kiwnęłam twierdząco głową i zniknęłam za drzwiami mojego pokoju. Zestaw wyglądał tak. Po godzinie zeszłam na dół. Chłopaki dopinali już wszystko na ostatni guzik. Gdy byli gotowi pojechaliśmy. Pałac kultury był przepiękny na każdej ścianie była płaskorzeźba. Kolorem przewodnim był złoty. Tapicerka na siedzeniach miała kolor czerwony.
-                   I jak ci się podoba? – spytał Zayn.
-                   Jest niesamowicie. Tak... magicznie. – odparłam.
-                   Wolisz być przed sceną czy za kulisami? – wtrącił Harry. – Wolałbym, abyś była za kulisami.
-                   Mogę być za kulisami. Będę lepiej widziała. -potwierdziłam.
Chłopaki robili próby, a ja siedziałam na widowni i patrzyłam. Godzinę przed występem poszłam za kulisy. Harry przedstawił mi ochroniarza który pilnuje wejścia za kulisy. Za sceną przez przypadek usłyszałam rozmowę menadżera z Harrym.
-                   Harry chodź na chwilę. – zawołał go Paul.
-                   Co? – spytał.
-                   Tylko nie wciągaj tej swojej dziewczyny na scenę, bo popsuje występ.
-                   Po pierwsze to ona ma imię, a po drugie nawet gdybym chciał to nie mogę, bo mi zakazała. Dla mnie jej słowo jest najważniejsze. Nie obrażaj jej więcej, proszę. – bronił mnie mój miły. Później podszedł do mnie i pocałował w policzek.
-                   Dziękuje, że mnie broniłeś. – szepnęłam.
-                   Słyszałaś? – spytał zdziwiony.
-                   Wszystko co do słowa. – odpowiedziałam.
-                   Przepraszam cię za to. – przytulił mnie i pocałował czule w czoło.
Pięć minut później zaczęli schodzić się pierwsi uczestnicy koncertu. Piosenką  przewodnią było „Kiss you”. Stałam za kulisami oglądając niesamowity występ zespołu One Direction. Po koncercie gdy szłam z chłopakami do samochodu to przed domem kultury stało mnóstwo reporterów. Wyszłam trzymając Harrego za rękę. Gdy szliśmy po czerwonym dywanie, jeden z reporterów zapytał:
-                   Harry, czy to twoja nowa dziewczyna? – Haz spojrzał na mnie i odpowiedział.
-                   Nie powiedziałbym, że nowa, ale tak jest moją dziewczyną.
Czułam się niesamowicie. Flesze aparatów błyskały z każdej strony, a my po prostu przeszliśmy do samochodu. Pozując ze dwa razy lub trzy do zdjęcia. Gdy już wsiedliśmy
-                   Wiedziałem, że tak będzie. Przepraszam cię za to. – tłumaczył Harold.
-                   Nie gniewam się. Było naprawdę fajnie. – oznajmiłam. Harry wyglądał na zadowolonego. Gdy byliśmy już w domu poszliśmy szybko spać po całym dniu na nogach każdy z nas był zmęczony.

CDN.



Witam moje skarby!!! Przepraszam, że tak długo niczego nie dodawałam, ale niestety nie miałam czasu, a ta część miała pojawić się tydzień temu. Mam nadzieję, że nie będziecie mieli mi tego za złe. Postaram się, aby następna część pojawiła się jeszcze w tym tygodniu. Na osłodzenie dnia i polepszenie humoru łapcie najnowszą piosenkę One Direction. Gdybyście mogli oglądajcie go na youtube tyle razy ile jest to możliwe, ale po każdym obejrzeniu odświeżcie stronę. Pobijamy rekord Miley Cyrus, który wynosił 10,7 mln wyświetleń.




A przy okazji dziś mijają 3 lata od powstania zespołu :")

3 komentarze: