„Po 15 min Louis miał już gotowe kanapki do zjedzenia przed
i podczas drogi. Po zjedzeniu zebraliśmy wszystkie potrzebne rzeczy i ok.
godziny 13:50 wyjechaliśmy z domu. Louis prowadził, obok niego siedział Liam, a
ja z Harrym, Zaynem i Niallem z tyłu. Jechaliśmy ok. 2 godzin.”
-
Czy tu nagrywaliście niektóre momenty do teledysku „Gotta be
you”? – spytałam podejrzliwie.
-
Wiedziałem, że poznasz to miejsce. – odezwał się Louis. – Zayn
wisisz mi 10 dolarów. – krzyknął.
Roześmiałam się. Gdy zaczęliśmy rozpakowywać samochód,
zaistniał mały problem.
-
Wiecie co... mamy 2 namioty. Mój i Nialla. – zauważył Liam.
-
Przecież wam mówiłem, że mój zostawiłem w mamy. – tłumaczył
się Harry.
-
Yyyyy... zapomniałem gdzie go położyłem i myślałem, że Zayn
weźmie. – speszył się zawsze roześmiany Louis.
-
Ja myślałem, że to Louis ma wziąć. – dodał Zayn. W tym
momencie nie wytrzymałam i parsknęłam śmiechem.
-
To znaczy, że mamy 2 namioty na 6 osób. Trzeba się podzielić
po 3 osoby. – mówiłam nie przestając się śmiać.
-
Na to wygląda. Ty wybieraj pierwsza. – powiedział Niall i
zaczął się śmiać razem ze mną jak i również pozostali.
-
Dobra więc ja śpię z Harrym i Louisem.
-
Dlaczego?? – zdziwił się Horan.
-
Gdy Hazza będzie chciał powiedzieć lub zrobić coś głupiego to
Louis go porządnie trzepnie, a dlaczego wybrałam Harrego to chyba nie muszę
tłumaczyć. – uśmiechnęłam się.
-
No dobra. Jak dla mnie to może tak być. – zgodził się Louis.
-
Czyli ustalone. Ja śpię na środku. – zaklepałam sobie miejsce.
-
Dobrze, że mamy 6 śpiworów. – rozweselił nas Zayn.
Louis razem z Zaynem zaczęli rozstawiać namioty, Harry, Niall i Liam przygotowywali drewno do rozpalenia ogniska, a ja wyszukałam w mojej torbie aparat i robiłam zdjęcia. Zrobiła kilka temu przepięknemu krajobrazowi, pracującym chłopakom i wiele innych. Gdy namioty były ustawione urządziłam je w środku. Zanim skończyłam chłopaki zaczęli rozpalać ognisko. Nawet nie zauważyłam kiedy zrobiło się ciemno.
☺
Oczami Nialla☺
Patrzyłem na Patkę i byłem
ciekawy kiedy zaśnie. Już ledwo siedziała. Spuściłem z niej wzrok tylko na
chwilę, ale akurat w tej chwili Liam krzyknął „HARRY ŁAP JĄ”. Hazza nie
wiedział o co chodzi. Zasnęła na siedząco i spadała w lewą stronę (Harry
siedział po jej prawej). Po lewej był jakiś głaz. Zdążyłem chwycić ją w
ostatniej chwili. Harry uśmiechnął się do mnie.
-
Dzięki. Gdyby uderzyła w ten głaz... nawet nie chcę o tym
myśleć. – szepnął.
Posadziłem ją na prosto. Harry Obią ją w talii. Jednak
leciała do przodu.
-
Może zanieś ją do
namiotu?? – zasugerował Louis.
-
Jak ją zaniosę to nie zmieścimy się razem w trójkę. –
skwitował go Lokers.
-
To połóż ją sobie na kolana. Wtedy przynajmniej nie będzie
zagrożenia, że może się gdzieś uderzyć. – zaproponowałem.
-
Nie głupia myśl. – przyznał Styles. Położył jej głowę na swoje
kolana. – Jak ona słodko wygląda gdy śpi. Zayn podaj mi jej aparat musi być w
torebce.
-
Nie ma sprawy. – zgodził się beż proszenia Malik, poszukał
aparatu Patrycji i podał go Haroldowi.
Ten zrobił zdjęcie śpiącej
Patuni*. Po zrobieniu fotografii zaczął bawić się jej kosmykami. Na jej twarzy
pojawił się delikatny uśmiech. Z chłopakami siedzieliśmy jeszcze ze 2 godziny
po czym mieliśmy iść spać.
-
Niall, proszę, zamień się ze mną na chwilę miejscami. –
poprosił mnie Harry.
-
Dobra. - zgodziłem się.
Po czym on podniósł ją
delikatnie, a ja usiadłem na jego miejscu i Lokowaty położył mi głowę
przyjaciółki na kolana. Nie miała bardzo ciężkiej głowy. Harry natychmiast podniósł
ją i zaniósł do namiotu. Ugasiliśmy ognisko i poszliśmy spać, każdy do swojego
namiotu.
* Patunia - tak nazywa mnie przyjaciółka Ania, ten rozdział dedykowany jest dla niej...
A więc znalazłam gdzie położyłam kartki z koljeną częścią i już wam dodałam nowy post. Mam nasdzieję że pod nim będzie więcej komentarzy niż pod poprzednimi postami, bo groźba zawieszenia bloga nadal wisi w powietrzu...


Paaatka !!! Ślicznee czekam na więcej ;D
OdpowiedzUsuńCZEKAMMMMMM Awwww :*
OdpowiedzUsuń:*****
OdpowiedzUsuńOMG Awwww :***
OdpowiedzUsuńO boże wspaniałe :D
OdpowiedzUsuńXDDD
OdpowiedzUsuńGeniallneeee :P
OdpowiedzUsuńCzekam dalej dalejjjjj :DD
OdpowiedzUsuńŚwietneee ^.^
OdpowiedzUsuńPatiii świetne wiesz :>>>>>>>>>>
OdpowiedzUsuńOn - tajemniczy, niebezpieczny i trudny do zinterpretowania.
OdpowiedzUsuńOna - otwarta, energiczna i chwilami zbyt pewna siebie.
Z początku mogłoby się wydawać, że nic ich nie łączy. Cóż za bzdura!
I oto przed Wami: historia o pożądaniu, przyjaźni i miłości. Miłości niepowtarzalnej, przepełnionej pasją, ale również cierpieniem, bo przecież “miłość to partia kart, w której wszyscy oszukują, mężczyźni - by wygrać, a kobiety - by nie przegrać".
Zapraszam na mojego bloga: www.youre-toxic.blogspot.comm