„Gdy przemierzaliśmy różnego
rodzaju ulice przewodnik opowiadał o różnych zabytkach, które aktualnie
mijaliśmy. Najbardziej podobały mi się ogrody królewskie. Po skończonej
przejażdżce poszliśmy do obiecanego Nados i wróciliśmy do domu. Po
przekroczeniu progu dużo nie mówiąc udaliśmy się do siebie i zasnęliśmy.”
Następnego dnia
25 lipiec
Rano wydawało mi się, że
wstałam pierwsza. Gdy weszłam do kuchni, ujrzałam Harrego, który stał nago, a w
ręku trzymał żółtego pająka. Gdy go zobaczyłam momentalnie odwróciłam się.
-
Boisz się pająków? – zdziwił się Harry.
-
Nie, pajączek jest świetny. Po prostu jestem zdziwiona twoim
„ubiorek”. – wytłumaczyłam.
-
Powinienem najpierw zapytać czy nie będzie ci przeszkadzać gdy
będę tak chodził. – powiedział.
-
Jak dla mnie możesz chodzić sobie w ten sposób kiedy tylko
zechcesz. Tylko mam jedną prośbę z tym związaną, chodzi o to, że jeśli będę w
pobliżu to czy mógłbyś zakryć jedną część swojego ciała, chyba wiesz o której
mówię?
-
Jesteś niesamowita, ale jeśli to twój jedyny warunek, to nie ma
sprawy. – gdy skończył mówić schował swoją dolną połowę ciała za blat stołu. –
To co chcesz zobaczyć tego pająka?
-
Pewnie. Skąd go masz? - zapytałam.
-
Gdy rano wszedłem do kuchni, wspinał się na szafkę, więc go
wziąłem. – wytłumaczył.
-
Jest niesamowity. Może jest jadowity?
-
Niesamowite jest to że, nie boisz się pająków tylko je lubisz.
Jadowity nie jest, bo sprawdzałem. – odpowiedział.
-
Wychowałam się niedaleko lasu. Uwielbiam po nim chodzić, więc
widziałam sporo pająków i ciekawią mnie one. W każde lato prawie codziennie
razem z rodzicami jechaliśmy rowerami nad pobliskie jezioro.
-
Wolisz jezioro czy może?
-
Jest mi to obojętne. Ważne, żeby była to woda na świeżym
powietrzu.
-
To co jak myślisz. Gdy chłopacy się obudzą zabieramy ich nad
jezioro? – spytał znienacka Harry.
-
Jestem zmęczona po całym wczorajszym dniu chodzenia, więc może
jutro, co? – poprosiłam.
-
Nie ma sprawy. – odpowiedział Haz.
-
Kochany jesteś i pewnie głodny? – rzuciłam krótkie pytanie.
-
Jak wilk. Zająłem się tym pająkiem i zapomniałem o tym, że
przyszedłem zjeść. – roześmiał się.
Zrobiliśmy coś do jedzenia dla
nas. Po skończonym posiłku Harry poszedł się ubrać, a ja po laptopa. Gdy szłam
za Loczkiem do mojego pokoju ten wpadł na Liama i Zayna. Nie byli bardzo
zdziwieni tym, że Harold paraduje nago. Poszłam z Harrym i laptopem do ogrodu.
Rozłożyłam się na hamaku i sefrowałam po internecie. Harry przyglądał mi się
cały czas z zaciekawieniem. Po godzinie przeglądania Facebooka zauważyłam, że
Milena też na nim jest. Chciałam powiedzieć o tym Hazzie, ale biedulek zasnął.
(P- Patrycja, M- Milena)
P: Hej.
M: Cześć. Już w domu?
P: Jeszcze nie, ale mam dostęp do netu, więc postanowiłam trochę
posiedzieć. Widzę, że ty też nie masz co robić we wakacje. Co u ciebie?
M: A tak na serio, to powiedz gdzie jesteś plisss. U mnie wszystko po
staremu, a u ciebie?
P: Leże sobie w ogrodzie na hamaku. :D Jest niesamowicie.
Najlepsze wakacje w moim życiu.
M: Ooooo, a tak dokładnie to gdzie? No powiedz, bo nie mogę się
doczekać.
P: No dobra to i tak nie jest już tajemnicą. Jestem w Londynie, ale
zacznę od początku. Pamiętasz dzień w którym 1D przyjechali do nas do szkoły...
to od tego dnia chodzę z Harrym. W tej chwili jestem u nich w domu. Biedulek
zasną, bo siedział przez 30 min nieruchomo i patrzył jak grzebie po necie.
M: Taaa na pewno, bo uwierzę.
P: chcesz zdjęcie śpiącego Stylesa i mnie koło niego?
M: Pewnie. ( wysłałam jaj zdjęcie) WOW!!!!! Naprawdę tam jesteś.
Na serio z nim chodzisz? Opowiedz mi trochę o nic.
P: Tak, naprawdę z nim chodzę. Jak chcesz to gdy Harry się obudzi to
nagram filmik w którym potwierdza to, że jesteśmy razem? Chłopcy są
niesamowici. Dziś jakoś wyjątkowo spokojni są.
M: Zazdroszczę.
P: Sory pomyliłam się już nie są spokojni. Teraz Liam, Louis i
Zayn skaczą jak opętani do basenu, a Niall się przygląda, ze wielkim uśmiechem
na twarzy :D
M: Aaaaaa Niall też tam jest???
P: No pewnie. Ach właśnie pokazałam mu twój profil na FB, chyba się
nie jesteś zła?
M: Chyba cię coś boli w ogóle nie jestem zła. To jest najlepsze
co mogłaś dla mnie zrobić. A jak on zareagował?
P: Popłakał się ze śmiechu i powiedział, że tak brzydkiej
dziewczyny jeszcze nie widział.
M: :”(
P: Żart!!!
Ale cię wrobiłam. Sory, strasznie mi przy nich psycha siada, a tak
naprawdę to przez pół dnia nie mógł oderwać wzroku od monitora.
M: A komu by nie siadała. Naprawdę tak zareagował?
P: Pewnie. Tym razem cię nie okłamuje. Wracam za 15 min. Idę
nagrać jak chłopaki skaczą do basenu i ci to później wyślę ;D
M: Spk. Nie ma sprawy
Filmik trwał 10 min. Poprosiłam
chłopaków, aby coś powiedzieli.
-
To naprawdę filmik dla niej? – spytał Niall.
-
Tak. Właśnie z nią piszę na FB i mam 15 min na nagranie go
więc się streszczaj. – roześmiałam się.
Louis: „ Hej Milena, mam nadzieję, że kiedyś będziemy
mieli okazję się spotkać”
Zayn: „Cześć. Mam nadzieję, że kiedyś cię poznam...”
Liam: „Tak, Patrycja tyle nam o tobie opowiadała. Czekam
na spotkanie.”
Niall: „Marzy ni się długa rozmowa tylko z tobą.”
Później ja powiedziałam coś od siebie i jej go wysłałam.
Milenka nie mogła pochamować swojej radości, a ja cieszyłam się razem z nią.
P: Już jestem.
Podoba ci się nagranie?
M: No pewnie jest bombowe.
P: Niall pyta
czy się odchudzasz?
M: Trochę, bo
uważam, że jestem za gruba.
P: Mówi, że
masz przestać to robić, bo inaczej przyjedzie do ciebie i sam się porządnie
nakarmi. :D
M: powiedz mu,
że od teraz kończę z odchudzaniem się. Jaki on słodki i kochany. :D
P: Bardzo mu
się podobasz.
M: Pogadamy
jak wrócisz, bo zaraz przez ciebie umrę. Jestem tak naćpana szczęściem.
Gratuluję ci, że w końcu znalazłaś swoją drugą połówkę i cieszę się twoim
szczęściem. Muszę lecieć papapapapapa
P: Papapapapapa. Tego filmiku już nie będę ci wysyłać.
M: Oki. Pa
P: Pa.
Gdy powiedziałam Niallowi o tym, że on też bardzo podoba
się Milenie nie mógł w to uwierzyć.
-
Czy ja cię kiedyś okłamałam? – spytałam ironicznie.
-
Nie przypominam sobie. – odpowiedział.
-
No właśnie. – rozwiałam jego wątpliwości.
Po skończonej rozmowie odniosłam laptopa do domu i wróciłam
na hamak. Zasnęłam patrząc na mojego chłopaka. Obudziłam się po 2 godzinach. Wieczorem
razem z chłopakami obejrzeliśmy film i poszliśmy spać.
Przepraszam, że ostatnio trochę was zaniedbałam. Miałam w domu generalny remont, ale teraz kolejne części powinny pojawiać się bardziej systematycznie :D Przepraszam za błędy.
Jeśli już czytasz to skomentuj zwykłą minką czy coś. To dla mnie wiele znaczy.
Omomo świetny :3
OdpowiedzUsuńHmm, powiem szczerze. Twój blog do najlepszych nie należ i jest naprawde słaby. Nie martw sie bo nie wszyscy do pisania mają talent. Jeśli lubisz pisać to na początek polecam worda a po dłuższej praktyce będziesz pisać naprawde wiele lepiej! Kiedy za kilka miesięcy przeczytasz tego bloga to mnie zrozumiesz :) Pomysł też troche kiczowaty...a rozdziały strasznie krótkie.
OdpowiedzUsuńJeśli cie zraniłam to przepraszam. Naprawde przepraszam ale zrozumiesz mnie.Może za kilka lat kupie twoją książke? To nie jest hejt tylko pomoc. Naprawde nie mam na myśli obrażania cie i jeszcze raz przepraszam jeśli zrobiło ci sie przykro.:))) <333 A teraz uśmiech i ćwicz! trening czyni mistrza!
twój komentarz wcale mnie nie uraził :D
UsuńBoski <33
OdpowiedzUsuń