Dedyk dla mojej na zawsze Mileny <3
„Była to być nasza ostatnia noc na biwaku. Spędziłam większość czasu na rozmowie z Harrym, a później odpłynęłam.”
Następnego
dnia
1
sierpień
Pogoda
była niesamowita. Słońce świeciło, ptaszki ćwierkały, a woda ślicznie iskrzyła.
W takie dni, aż chce się żyć. Zobaczyłam, że chłopaki jeszcze nie mają zamiaru
pakować obozowiska tylko taplają się w jeziorze. Nie myśląc długo poszłam do
nich. Chlapaliśmy się wodą jak dzieci. Gdy byliśmy zmęczeni pływałam sobie w
wodzie to chłopaki urządzili sobie zawody w nurkowaniu. Nagle poczułam jak coś
łapie mnie za nogi i ciągnie w dół. Ledwo zdążyłam zaczerpnąć powietrza i już
byłam pod wodą. Gdy wypłynęłam zobaczyłam, że tym czymś co mnie wciągnęło był
Harry. Ochlapałam go wodą i podpłynęłam do pomostu. Położyłam się na ręczniku,
grzejąc na słońcu. Usłyszałam piski Liama. Domyśliłam się, że to pewnie Loui go
podtapia. Nie zwracałam na to uwagi. Po chwili poczułam, że ktoś chwyta mnie za
kostki i nadgarstki. Zdążyłam ujrzeć tylko Stylesa i Tomlinsona, po czym w
padłam do wody. Po wynurzeniu usłyszałam głośne śmiech i sama zaczęłam się
śmiać.
-
Czemu
to zrobiliście? – spytałam.
-
Przecież
wczoraj sama powiedziałaś, że chcesz mieć nagrane różne, śmieszne momenty, więc
stworzyliśmy kilka. – powiedział Zayn, trzymając w rękach aparat.
-
Kilka?
– spytałam podejrzliwie.
-
Lou
podtapiający Liama, Louis i Harry wrzucający ciebie do wody. – tłumaczył dalej
Zayn.
-
A
gdzie jest Niall? – zdziwiłam się, bo odkąd położyłam się na pomoście to go nie
widziałam.
-
Prawdę
mówiąc to nie wiemy. Poszedł jakieś 30 min temu do łazienki. – powiedział Liam.
Odebrałam od Zayna aparat i poszliśmy szukać
głodomorka. Włączyłam aparat po drodze,
bo widziałam różne kwiaty i ptaki. Po 20 min poszukiwań wróciliśmy do
obozowiska. Zaczynałam się powoli martwić. Coś mi podpowiedziało, żebyśmy
zajrzeli do busa. Po otworzeniu drzwi ujrzeliśmy śpiącego Nialla z
przyklejonym, do buzi, kawałkiem kiełbasy i z bułką w dłoni. Nagrałam to.
Chłopaki wyciągnęli mu bułkę z ręki i ostrożnie podnieśli po czym poszli
wrzucić go do wody. Mówiłam, żeby tego nie robili, bo może mu się coś stać, ale
oni i tak mnie nie słuchali. Biedny Niall wylądował w wodzie. Szybko się
obudził. Gdy wyszedł na pomost wyłączyłam nagrywania.
-
Obiecałaś,
że mnie nigdy nie obudzisz w ten sposób. – miał do mnie pretensje.
-
Mówiłam
im, że mają tego nie robić, ale i tak nie słuchami. – zaczęłam się tłumaczyć.
-
No
dobrze! Wierzę ci! – odparł.
-
Biedaku!
– współczułam mu.
-
Zbierajmy
się już, bo nie zdążymy na kolację. – posłusznie zaczęliśmy zwijać namioty i
zbierać inne pozostałości.
Uporaliśmy się ze wszystkim w 2 godziny. Wróciliśmy
do domu 1 godzinę później. Zjedliśmy późną kolację i postanowiliśmy zrobić
sobie maraton filmowy. Miałam wybrać jakiś
film. Zajrzałam na półkę pod telewizorem. Znalazłam płytę podpisaną
„Wspomienia z Up All Night Tour”.
-
Możemy
to obejrzeć? – spytałam.
-
Jezu
dziewczyno, gdzieś ty to znalazła? – spytał zdziwiony Liam.
-
Na
półce pod telewizorem, na dnie pudełka po butach. – odparłam.
Szukaliśmy
tego przez kilka miesięcy. Pewnie, że to oglądamy. – roześmiał się Zayn.
Włożyłam płytę i odtworzyłam. Film trwał ponad 2,5 godziny. Nigdy tak się jeszcze nie śmiałam jak tego wieczoru. To były różne śmieszna momenty z trasy promującej pierwszą płytę chłopaków. Po zakończeniu filmu nie było czasu na następny, więc poszliśmy spać.
Następnego dnia
Włożyłam płytę i odtworzyłam. Film trwał ponad 2,5 godziny. Nigdy tak się jeszcze nie śmiałam jak tego wieczoru. To były różne śmieszna momenty z trasy promującej pierwszą płytę chłopaków. Po zakończeniu filmu nie było czasu na następny, więc poszliśmy spać.
Następnego dnia
2
sierpień
Rano
wstałam wyspana. Zeszłam na dół by zobaczyć czy reszt już wstała. W salonie na
sofie siedzieli Zayn i Liam.
-
Cześć.
– powiedziałam radośnie.
-
Hej.
– rzucili równocześnie nie odrywając wzroku od telewizora.
-
Gdzie
reszta? Czyżby jeszcze spali? – zdziwiłam się.
-
Niall
siedzi w kuchni, a Harry powiedział, że jak będziesz o niego i Louisa pytać to
odpowiedź masz na lodówce. – powiedział Zayn.
-
Ty
dziś robisz obiad? Czy któryś z nas? – spytał Liam.
-
Ja
mogę zrobić. Tylko nie mam chwilowo pomysłu. A co?
-
Bo
chciałem zapytać czy możesz zrobić trochę więcej to zaprosiłbym może Danielle.
Oczywiście, jeśli to nie byłby dla ciebie problem. – odpowiedział jak zawsze
troskliwy Li.
-
Fajnie.
Dla jednej osoby więcej to nie problem. Tylko mam nadzieję, że mi pomożecie. –
spojrzałam na obu.
-
Nie
ma sprawy ja ci pomogę. – powiedział Payne.
-
Więc
przyjdź za 15 min do kuchni. – po wymówieniu tych słów poszłam do kuchni, gdzie
siedział Niall wcinający kanapki.
-
Hej.
Na lodówce jest wiadomość dla ciebie. – rzucił Niall i dalej jadł.
-
Hej.
– wiele nie mówiąc podeszłam do lodówki:
„Hej Kochanie!
Przepraszam, że nie było mnie przy tobie, gdy
wstałaś, ale muszę coś załatwić. O Lou też się nie martw, bo jest ze mną.
Raczej nie wrócimy do domu. O 18:00, nie szybciej ani później, zajrzyj do
garderoby.
Kocham Cię <333
Harry *_*”
Nie wiedziałam o co mu chodzi, ale postanowiłam mu
zaufać. Zjadłam coś na śniadanie i zabrałam się do szukania jakiegoś ciekawego
dania w książce kucharskiej na obiad. Wtedy wszedł Liam.
-
To co
gotujemy? – spytał.
-
Gotujecie
coś? – przybiegł z krzykiem do kuchni Niall.
-
Tak,
obiad i kto nie pomoże nie będzie jadł, bo znalazłam pyszne, ale pracochłonne
danie, więc wołajcie Zayna. – zakomunikowałam.
Niall wyszedł z kuchni, a potem
wrócił z Malikiem. Rozdałam wszystkim zadania i zaczęło się wielkie gotowanie.
Gdy wszystko było już gotowe, a ja
zdążyłam w między czasie znaleźć produkty potrzebne do zrobienia deseru:
-
Dobra
już możecie iść. Resztę zrobię sama. Został tylko deser, który ma być niespodzianką,
więc wynocha mi z kuchni. – wywaliłam ich za drzwi i zabrałam się za robienie
deseru...
Witajcie moi drodzy czytelnicy! Nie będę się dużo rozpisywać...
5 komentarzy=20 część :D

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz